Leczenie

Zupełnie nowa era w terapii zakażeń HCV rozpoczęła się z chwilą wprowadzenia do leczenia leków o bezpośrednim działaniu przeciwwirusowym (Direct Antivirals Agents, DAAs). W większości są to inhibitory poszczególnych enzymów HCV. Jako pierwsze zastosowanie kliniczne zyskały inhibitory proteazy (dziś nazywane inhibitorami pierwszej generacji) – telaprewir i boceprewir. Dzięki dołączeniu inhibitora proteazy do interferonu pegylowanego i rybawiryny możliwe stało się zwiększenie skuteczności do ponad 60%, a w przypadku osób, u których wystąpił nawrót nawet ponad 80%. Wartości te są gorsze dla osób z marskością i brakiem odpowiedzi w poprzedniej terapii, ale również w tej grupie chorych jest szansa na osiągnięcie sukcesu. Problemem pozostała kwestia bezpieczeństwa tej formy leczenia, zwłaszcza u chorych z zaawansowanym włóknieniem. W niektórych krajach zarejestrowano już inhibitory poszczególnych enzymów, tzw. drugiej fali. Są to simeprewir, daklataswir i sofosbuwir. Te dwa leki oczekują na proces refundacji w naszym kraju. Leki te mogą być stosowane zarówno w terapii skojarzonej z interferonem pegylowanym i (lub nie) rybawiryną, jak też w przypadku pacjentów z przeciwwskazaniami do stosowania interferonu, mogą stanowić składniki terapii bezinterferonowej.

Rokowanie jest dobre po uzyskaniu eradykacji HCV, czego ekwiwalentem jest ujemny wynik badania na obecność HCV-RNA w 24 tygodnie po zakończeniu terapii (tzw. SVR). Należy jednak pamiętać, że u osób z zaawansowanym włóknieniem nawet po uzyskaniu SVR obowiązuje wzmożona czujność onkologiczna i okresowe wykonywanie badań obrazowych (USG jamy brzusznej) i ewentualnie oznaczanie poziomu alfafetoproteiny.